Przecież sam nie mogłem do tego dojść
Sama wiesz jak bardzo ciężko jest zacząć od nowa
Gdy układał ci w głowie czułe słówka do poduszki
A z pod ucha nasłuchiwał konkretnego czynu.
Później to juz za nic
Nie ważne i koniec.
Przebiega kapryśnie po gipsowej perle wiatru
I tak zastaje trochę słońca i w tym czasie księżyc.
0 komentarzy