Czekam na próżno
Momenty nie scalają się ku sobie
Złoto- kolorowe liście,
Wiatr ciepły w deszczu
moczy krainę .
Krzyczące dzieci, wyskakujące z deski
ów drzewa
na gołą,
czystą wodę
Pozbawioną jakiekolwiek
roślinności, czy ptaków pływających
Prosto na główkę .
Myślące,że są NIE
pokonane,
nieskazitelne,
takie beztroskie,
niewinne,
a już od urodzenia przecież
Z wielkim ciężarem na plecach.
Jakże,przytłaczająca myśl ,
że wszyscy są winni...
Już tego
Że po prostu sobie są
Tak sobie.
The Living Manuscript
Echoes of the Soul in Two Tongues
,,PYTANIA”
Deszczu jeszcze nie napłakały łzy.
To źle,że zaczęli beze mnie … Nawet moja obecność
Jest jeszcze niepisaną prozą, czyimś wersetem
Zbragnionym cytatem myśli
I zaczyna to się nawet podobać temu Co na górze pisze zwrotki
Opadającym wzrokiem , spojrzeniem Uciekającym od trudnych pytań
O sens Istnienia
I samego bycia Bez nikogo.
Kwiatkowe Życia

Cicho
Moje pierwsze słowo
To Cisza
Która głośniejsza
Jest za
Życia.
Która w sobie ma pragnienia
I nie odpuszcza
Swe marzenia.
Która w sposób ciągły
Pokonuje poglądy
Nie dając się obejść
I w ciszy się zmądrzeć.
Na co ci II
,,A by tak sobie”
Na co ci to było
Nie wyobrażasz sobie tego świata beze mnie
Z naturą nie wygrasz
I tak ona postawi cały świat na głowie
A tobie opowie jak to gdzieś,kiedyś
może się stało,ale zbyt szybko przeszło niezauważalnie.
Skeczowe ponaglania do świata by przyjęło Boga
Młodzi duchem,z wiarą w ciele
Brakiem czynu
Nadchodzi burza z błyskawicami
A śnieg bez deszczu
Wiatr bez chłody i ciepła
Nauczyć możesz mnie czytać
Pisać wykorzystam bym później.
Że im żal
,,Świetni ludzie”
A potem by im powiedzieli,że to jakiś tam żart
Oni niby i w to by uwierzyli.No właśnie-niby
Poza tym dlaczego miało by tak nie być?
Na obecną chwilę mamy jesień z przejściami zimy
Mróz,gołoledź i osmutniali ludzie o których się pisze mnóstwo
Jak za komuny.Wszystko szare,jedynie inni-kolorowi,weseli
A i podając pomocną dłoń,której nie chcą a stają się przestraszeni
Mówimy lekko otwierając usta do licha na Boga co ja tu robię?
Ja to chyba z innej planety pochodzę.





