Abyś tego nie mógł wybaczyć

OPUBLIKOWANO 6 maja 2026

,,Nie tak to sobie wyobrażałem”

Pukanie do drzwi:Ponoć ty sam w domu..

Nikt by tak pięknie nie mówił,że się boi miłości
Różnorodny posłaniec na mężnym koniu,bez broni w ręku,z samym sztyletem na siebie;tak na wypadek..

Akurat teraz gaśnie światło księżyca,z pomroków cieni dzień nocy oddala.

Słoneczny poranek z południa do bitew,bezkrwawych łowów nietoperzy i dźwięków..

Rycerski dialekt łamaną polszczyzną
Trawiaste życzenie,oczeret jeziorny za pniem ogniłym z wody.

Pierwszy słyszę jak idą,maszerują-,tak cicho’
Zyskałem trochę na czasie
Niekiedy tak się mnie przyśni
Jak w podniebnym cadillacu ja w środku,a tam naokoło sam kunszt w krawacie,marynarce
jak pingwin w adidasach na dziobie.

Przy żarówce o wiele bardziej zbliżone nad lupą
Jak się dostaje łomy zamiast noża.

Po pieśniach i tyle,jak ostatnio nic nie zrobił
Perfum zaszkodził na nosie,a na okularach cztery plamy po palcach na wyrost
Buszmen idąc z odrobinką fasoli kłania się
{jak by ktoś mu przywalił}..,wyprostował by się od razu.

Ale nie zwracam na to uwagi.

Strzała niby i to amora
Przebiła serce
Odskocznia od książki,i na papierze rysuję kreski
Arcydzieło!!

Jak obraz.

No..jakoś tak wyszło.Nie przeczę.

OPUBLIKOWANO 6 maja 2026

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *