Za nami czas,który
na nowo rodzi się
stojąc przed nami
odziany
z aksamitną twarzą.
Gasnący z lekka
pył świecy zapachowej.
Otula me ciało przed zimnem,
niedoskonałością świata.
Nazajutrz tylko w słońcu
jeszcze mogę
się na siebie
spojrzeć.
Na dalekim wschodzie
Gdyż z zachodu ponuro.
0 komentarzy