,,Biegun”
Pojutrze pójdę i się nakręcę na śrubkę
Potem spłynę wraz ze ściekami w dół kibla
Może jeszcze rozmyśle inne dane mi momenty
Położę potem tylko poduszkę pod stopy kolana
Oglądać zacznę lanch zza szyby baru
Jak gorączkowo hołota ludzka z fast foodem.
Na myśli jeszcze problem bycia-,,tym kimś…..ważnym,,
Mojej rodzinki już nie będzie tam ze mną
Może i nie chodzi o mnie a o tych co kochają i potrafią czekać
Ale i na cóż mi kwiaty,pomarańcze,figi,pawie indyjskie
Śrubokrętem nie odepcze tego co nie znane
A nawyki i tak same się spalą w trotylu oceanów.
0 komentarzy